Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 897 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Christmas Spirit!!!

poniedziałek, 30 listopada 2009 20:19
Dzien po Thanksgiving niektore stacje radiowe zaczynaja juz grac swiateczna muzyke. Co prawda to caly czas te same piosenki (typu Santa Claus is coming to town i All I want for Christmas is you) ale ja juz czuje sie jakby byly swieta! Do tego w piatek po poludniu kupilismy choinke ,a w sobote ja dekorowalismy. W tv duzo swiatecznych filmow, ogladalismy m.in. Dennis the Menace (beznadziejny) i Surviving Christmas (bardzo fajny).


nasza najwieksza choinka



Leroy



Stacy, Sammy, Digger, Paula
Leroy, Willow, Rusty


swiatelka przed naszym domem, nie wszystkie dekoracje widac na zdjeciach kiedy jest ciemno

 przed domem Mimi



Dzisiaj zostalam w domu bo od piatku jestem chora. To pewnie przez te zmiany pogody- raz jest 20 kilka stopni, a na drugi dzien 15... 
Ale mimo to dlugi weekend byl udany :D
Jak macie jakies pytania to piszcie w komentarzach.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Thanksgiving!

piątek, 27 listopada 2009 3:15
Dzisiaj swietowalismy Thanksgiving Day. Pojechalismy do kuzynki Stacy, Wendy. Jesli wczesniej nie pisalam to maz Wendy jest kuzynem Ryana Shecklera. Maja 2 synow: Aaron ma 14 lat (tak mi sie wydaje) a Jonathan 12. Przyjechali tez Mimi, Pappy, rodzice Wendy i Paul, oraz brat Mimi z zona. Myslalam ze bedzie nudno, bo to glownie starsze osoby itp. Ale bylo naprawde super! Na poczatku kazdy dostal karteczke z wersetem z Biblii na temat dziekczynienia, ktory czytal na glos, (Paul to nagrywal :P). Potem mama Wendy dala dla kazdego maly prezent, wszyscy dostali serduszko na choinke. Ja powiesilam swoje na scianie w moim pokoju. Nastepnie byla krotka modlitwa i zaczelismy jesc.


Thanksgiving lunch :)



a tak wyglada INDYK!

Chyba o tym nie pisalam ,ale wczoraj przegrywalam za kazdym razem grajac z Paulem w kregle na Wii. Wiec mu powiedzialam, ze dzisiaj na pewno przegra. I w koncu mi sie udalo! Ja- 475 pins, Paul- 471 pins :D


kubek Paul'a


moj kubek xD

Po moim wspanialym zwyciestwie poszlismy pojezdzic na rowerach. To bylo pare minut ale i tak jestem zadowolona :)
Pozniej dalej gralismy w kregle i  baseball. Onie maja taki fajny stol, na ktorym z jednej strony mozna grac w bilard, a z drugiej w air hockey. Ja uwielbiam air hockey!!! Pozniej gralismy w rock band, ja na gitarze, na basie albo spiewalam. Perkusja nawet na 'easy' jest koszmarnie trudna :P

Jonathan, ja i Aaron, w 'game room' na gorze


ja i Aaron, a great rock band :P

a tu ja i Jonathan

Zapomnialam napisac ze oni maja psa. I to nie byle jakiego. To najslodzy piesek jakiego kiedykolwiek widzialam!!!
ja i pepper:










sliczny piesiunio!



ciocia Gigi, Wendy i ciocia Patsy


  Stacy i wujek Mike



ja


Jonathan i Paul



rodzinne muzykowanie :P





Co moge powiedziec, to bylo najlepsze Thanksgiving w moim zyciu ;)


P.S. Jutro Black Friday!!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

filmowy weekend, ostatnie dni szkoly i Santa's ranch

środa, 25 listopada 2009 4:55
W ostatni weekend pojechalismy do kina (az) 3 razy.
 Piatek- Twilight Saga: New Moon (chyba nie musze juz wiecej opisywac)



 Sobota- 2012 (film byl ok, moim zdaniem bardzo dobre efekty specjalne),



Niedziela- Paranormal Activity (scaaaryyy).




 Poniedzialek i wtorek myslalam juz tylko o thanksgiving break, ktora zaczyna sie jutro :) Dzisiaj po szkole pojechalismy z Pappym do Santa's ranch. To po prostu czyjas posiadlosc z mnostwem swiatelek choinkowych. To jest z 40 min. od Austin, droga to santa's trwala dluzej bo byly okropne korki. Nigdy w zyciu nie widzialam wiecej swiatelek :P Zdjecia wstawiam do galerii (na pasku po lewej).


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

New Moon!!!

sobota, 21 listopada 2009 6:08
Wlasnie jakies pol godziny temu wrocilismy do domu. Wiele wrazen :) Moze to nie jest zbyt istotne piszac blog o zyciu na wymianie, ale to jest naprawde duze przezycie dla mnie i musze to opisac, chociazby dla samej siebie jako pamietnik :) Przyjechalismy na miejsce godzine przed seansem, a wejsc do srodka mozna bylo dopiero o 6:30, wiec pol godziny spedzilismy czekajac na dwrzoe. Bylo 16C i do tego kropil deszcz. W koncu weszlismy do srodka. Reklamy trwaly bardzo dlugo, a jak sie zaczynal film, to cos sie zepsulo i kino nie dzialalo :P Stacy wyslala mnie i Sammiego po hot-dogi, popcorn i napoje i powiedziala ze poza tym mozemy wziac co chcemy wiec poszlismy po to wszystko i Sammy wzial duza paczke Skittles i M&Ms i o wszystko bylo tak wielkie ze pani co stala przy kasie musiala nam pomoc to zaniesc na sale :P Smiesznie to wygladalo, ale za samo jedzenie zaplacillismy $40. Wiec film zaczal sie z opoznieniem. Na poczatku strasznie mi sie podobal, dosc dobrze odzwierciedlal ksiazke, pokazywali Jacoba sporo :) Co najsmieszniejsze, na poczatku za kazdym razem jak go pokazywali (najczesciej bez koszulki), cala sala dziewczyn piszczala i klaskala, nie przypominam sobie zeby cos takiego bylo w polsce na jakimkolwiek filmie, ale moze to tylko taka typowa rzecz dla zmierzchu :) Albo ja jestem jakas inna albo nie wiem co, ale jak Edward opuscil Belle w tym lesie, to troche bylo smutne ale cieszylam sie ze bedzie z Jacobem przez jakis czas. I mysle, ze Bella i Jacob 100 razy bardziej do siebie pasowali. Edward przy nim wyglada jak bialy szczur blyszczacy w sloncu! I tak film mijal dosc ladnie, wszystko wygladalo tak pieknie, ze mimo iz czytalam ksiazke to mialam gdzies gleboko nadzieje ze edward sie jednak zabije. I..ta njgorsza scena jak on zadzwonil, i minute potem Bella pojechala z Alice do Volturi... to mnie strasznie zdenerwowalo (chyba troche za glosno krzyczalam 'Edward is an asshole!" =P) i wtedy znowu cos sie zepsulo. I jakies facet powiedzial ze jak ktos nie chce czekac az to naprawia to moze dostac refund. Ale wiekszosc osob bardzo chciala zostac, m.in. my. Ta przerwa byla bardzo dobra, trwala tylko pare minut i poszlam po darmowy refill popcornu :) Jak juz wiadomo bylo ze Bella zostanie z Edwardem to prawie caly czas plakalam. No bo w koncu on naprawde powinien byl sie zabic. I pod koniec filmu ta scena jak  Bella mowi do Jacoba cos w stylu ' don't make me choose because you know I will always choose him' to taaakie smutne... Ale coz...mimo wszystko ten film jest super i koniecznie kazdy musi go obejrzec :) Stacy mowi ze jak ktos nie przeczytal ksiazki to nie zrozumie filmu bo sporo rzeczy wycieli. Troche w tym racji jest, ale nie wazne jak zle jest wyedytowany to efekty sa suuuuper! Obejrzyjcie sobie to   <-- (http://www.youtube.com/watch?v=__4nk303LXY).
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

trochę informacji na bieżąco

środa, 18 listopada 2009 3:37
Nie, nie mam polskich znakow. To bylo kopiuj-wklej z innej strony internetowej, zeby ladnie wygladalo w tytule :)
Postanowilam w koncu cos napisac, zeby chociaz zdac relacje z mojego zycia codziennego :)
Od jakiegos czasu (moze z tydzien) dziewczyny w szkole zyja tylko jednym- premiera New Moon, filmu ktory wchodzi do kin w piatek. Mam takie szczescie ze Stacy jest zafascynowana saga twilight i wszystkim co zwiazane z wampirami, i bilety kupila juz z miesiac temu :P Ona  ma nawet zdjecie Edwarda na tapecie w telefonie (wiem.no comment). Jak sie pytam kolezanek w szkole czy sie wybieraja obejrzec film, to jeszcze nie otrzymalam od nikogo odpowiedzi negatywnej ;) Ja tam jakas fanka Zmierzchu to nie jestem, ale druga czesc (ksiazki) podobala mi sie o wiele bardziej bo nie bylo tego denerwujacego Edwarda, ktory wyglada jak splaszczony szczur. Ale to jest moje zdanie na ten temat.

 

Poza szalenstwem New Moon, sporo dzieje sie w szkole. To ' tygodni' jest niezwykle krotkie (moze z 4 tyg.) bo: dopiero sie zaczelo, po drodze jest Thanksgiving, konczy sie przed przerwa swiateczna. Nie moge uwierzyc ze to juz prawie polowa mojego pobytu tutaj! Czuje sie jakbym dopiero tu przyjechala, jakis miesiac temu. I wiecie co? Jesli tez planujecie pojechac na wymiane, to nigdy nie wybierajcie jedngo semestru. Ledwo sie zadomowicie, a zaraz trzeba bedzie wracac! I przy okazji ominie was prom, czyli najwieksza szkolna impreza jaka mozna sobie wyobrazic :) Ja mowiac szczerze nie jestem zadowolona z moich umiejetnosci poslugiwania sie angielskim, wlasciwie to moj akcent malo sie poprawil, ciagle brakuje mi slowek. Ale wiem ze pod koniec wyjazdu bedzie duzo lepiej, i jakbym miala wracac w grudniu czy styczniu, to naprawde malo bym skorzystala! Jednak musze przyznac ze w szkole radze sobie o wiele lepiej niz na poczatku. Uwielbiam moja chemie tutaj! Mialam dzisiaj quiz z nazywania zwiazkow chemicznych, i zauwazylam, ze znam wiecej nazw pierwiastkow po angielsku niz po polsku :P Na angielskim czytalismy Edgara Allana Poe. Pamietam jak w domu znalazlam jakas jego ksiazke po polsku, ale pomyslalam ze to pewnie jakies trudne, filozoficzne rozwazania, wiec nawet nie zaczelam czytac. I co? Przyszlo mi to czyac po angielsku. I nie, wcale nie jest latwiej. Na lekcji przysypialam :/ Za to z gramatyki idzie mi wybitnie dobrze, jesli by to bylo po polsku, to takie rzeczy robi sie w podstawowce. Mialam dzisiaj test z algebry, nie byl tak trudny jak podejrzewalam ale banalny tez nie byl. Zobaczymy jutro jak mi poszlo :) Musze konczyc bo mam prace domowa z hiszpanskiego i z angielskiego. PAPA :)

 


 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 24 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  31 022  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O mnie

Nazywam sie Paula. Mam 16 lat. Jestem Junior w Bowie High School w Austin w stanie Texas.






Statystyki

Odwiedziny: 31022
Wpisy
  • liczba: 60
Bloog istnieje od: 3178 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Pytamy.pl